Sport, pamięć, wspólnota · audycja 2 z 3
Bohaterowie XX wieku
Szczepan Tarnowski, ks. Władysław Wielewski, Gertruda Wilczyńska i założyciele Ochotniczej Straży Pożarnej w Łebczu.
17 min · Pobierz nagranie (11 MB) · Obejrzyj wersję wideo
Człowiek, który wrócił
Rozdziały
Rozmowa
Rozmowa będzie się pojawiać tutaj w trakcie słuchania.
Prowadząca
Wyobraźmy sobie człowieka. Kogoś, kto właśnie cudem przetrwał niewyobrażalny koszmar sowieckiego łagru na dalekiej, nieludzkiej północy.Prowadzący
To brzmi jak początek jakiegoś mrocznego filmu.Prowadząca
Prawda? I ten człowiek wraca do swojej dawnej wioski, otwiera drzwi miejscowej placówki, staje przed rzędem ławek i jak gdyby nigdy nic. Zaczyna uczyć dzieci czytania i pisania.Prowadzący
Niesamowite.Prowadząca
Zamiast pozwolić, by ta trauma go zniszczyła, postanawia poświęcić kolejne dekady na wybudowanie dla tych dzieci zupełnie nowej szkoły. Kiedy patrzę na te rozsypane, tu przed nami na stole wyblakłe fotografie, szeleszczące wycinki z gazet, stare zapiski z wiejskich kronik, to aż trudno uwierzyć, że to jest prawdziwe życie.Prowadzący
No tak, rzeczywistość często bywa o wiele ciekawsza niż fikcja literacka.Prowadząca
Dokładnie. I dlatego dzisiejszą naszą misją w tej dogłębnej analizie jest wzięcie pod lupę tej ogromnej sterty źródeł, w tym niesamowitych dokumentów udostępnionych przez Muzeum Sportu Wiejskiego. Chcemy zrekonstruować portret jednej, konkretnej kaszubskiej wsi z XX wieku.- Mówimy o Łebczu.
Prowadzący
Zgadza się. Łebcz to nasz dzisiejszy główny bohater.Prowadząca
I od razu powiem jasno. Zapominamy dzisiaj o nudnych listach dat, prawda? Szukamy mechanizmów przetrwania. Chcemy rozłożyć na czynniki pierwsze losy lokalnych liderów, rzemieślników i społeczników.Prowadzący
To co rzuca się w oczy już przy pierwszym kontakcie z tymi materiałami to fakt, że mikrohistoria tej jednej pomorskiej wsi działa tu jak taka potężna soczewka.Prowadząca
W jakim sensie?Prowadzący
W sensie, że skupia w sobie całą brutalność i te wielkie procesy historyczne XX wieku. Zamiast czytać o jakichś abstrakcyjnych decyzjach z pałacowych gabinetów, widzimy jak uderzały one w konkretne domostwa.Prowadząca
I w konkretnych ludzi z imienia i nazwiska.Prowadzący
O właśnie. I co najważniejsze, w tych dokumentach widać mechanikę tego jak ci ludzie potrafili się organizować. Mimo, że byli często pozostawieni sami sobie, potrafili stawiać czoła kryzysom o skali makro.Prowadząca
No to spójrzmy na te fundamenty. Bo wiesz, zanim zbuduje się drogi czy budynki, trzeba zbudować tożsamość. Jakiś wspólny mianownik dla grupy ludzi. Według tych naszych dokumentów w dwudziestoleciu międzywojennym Łebcz opierał się na dwóch silnych instytucjach.- Szkoła i parafia.
Prowadzący
Tak zwane dwa filary każdej silnej wspólnoty w tamtym czasie.Prowadząca
Zacznijmy od edukacji. Postać ówczesnego kierownika szkoły to dla mnie absolutny fenomen. Szczepan Sarlusz Tarnowski. Z tych notatek wyłania się po prostu człowiek paradoks. Urodzony w Iławie szlachcic. Oficer oświatowy Błękitnej Armii generała Hallera.Prowadzący
Kawał mocnego, patriotycznego życiorysu.Prowadząca
No właśnie. Ktoś, kto w lutym 1920 roku stał w Pucku i osobiście asystował przy historycznych zaślubinach Polski z morzem. I nagle ten sam oficer zdejmuje mundur, jedzie na kaszubską wieś i zostaje kierownikiem małej szkoły.Prowadzący
Może się to wydawać dziwne na pierwszy rzut oka.Prowadząca
Zastanawiałam się, czy to była forma jakiejś, nie wiem, politycznej zsyłki, a może miał za zadanie żelazną ręką polonizować te tereny.Prowadzący
Wiesz, narzucenie czegokolwiek siłą na Pomorzu odniosłoby wtedy odwrotny skutek, a Tarnowski doskonale to rozumiał. Jego misja wymagała ogromnej finezji. Państwo polskie po odzyskaniu niepodległości musiało scalić ziemię z różnych zaborów, prawda?Prowadząca
No tak, trzy różne systemy.Prowadzący
Dokładnie. I na Kaszubach ten mechanizm musiał opierać się na asymilacji poprzez szacunek dla lokalności. Tarnowski nie był kolonizatorem. On wszedł w tę społeczność jako moderator.Prowadząca
To doskonale widać w tych fascynujących wycinkach z ówczesnej prasy. Zamiast zmuszać dzieci do uczenia się wyłącznie poezji z Warszawy, Tarnowski stał się takim animatorem kultury na pełen etat.Prowadzący
Zgadza się. Wykorzystał to, co było im najbliższe.Prowadząca
Według notatek w 1925 roku, chociaż inne druki sugerują 1933, osobiście wyreżyserował bardzo starożytne, mocno pogańskie, kaszubskie widowisko pod tytułem Ścinanie Kani.Prowadzący
To był strzał w dziesiątkę.Prowadząca
Do tego organizował jasełka, pisał wiersze. Człowiek z zewnątrz bierze legendę, w którą ci ludzie są wrośnięci od pokoleń i robi z niej wielkie, jednoczące wydarzenia artystyczne. To mi przypomina działanie z pasją takiego współczesnego dyrektora centrum kultury, który chce zjednoczyć mieszkańców.Prowadzący
Mechanizm jest banalnie prosty, ale skuteczny.Prowadząca
Ludzie, którzy angażowali się w budowę scenografii, szycie strojów czy naukę tych ról, zaczynali ze sobą współpracować na zupełnie nowym poziomie.Prowadzący
Tarnowski wziął swoją wojskową zdolność do organizacji i połączył ją z taką duszą romantyka.Prowadząca
Użył kultury jako spoiwa.Prowadzący
Właśnie. Kultura regionalna zjednoczyła tę społeczność, zanim on nałożył na to szerszą ramę tożsamości państwowej.Prowadząca
Obok tego charyzmatycznego dyrektora wyrasta nam z tych archiwów druga postać. Od 1930 roku Łebcz zyskuje nową parafię i swojego pierwszego proboszcza, księdza Władysława Wielewskiego.Prowadzący
Kolejna bardzo ważna figura dla Łebcza.Prowadząca
I znowu spodziewalibyśmy się klasycznego kapłana dbającego wyłącznie o duszę, prawda? Widzimy tu na tych starych zdjęciach sztandary sodalicji mariańskiej. Jest koło młodzieży katolickiej, które zakładał. Ale przeglądając ten sąsiedni folder z dokumentami finansowymi przecieram oczy.- Bo natrafiam na nazwisko księdza Wielewskiego w radzie nadzorczej lokalnej mleczarni.
Prowadzący
Brzmi abstrakcyjnie z dzisiejszej perspektywy.Prowadząca
No właśnie. Co ksiądz robił na spotkaniach zarządu decydującego o, nie wiem, produkcji masła?Prowadzący
Budował ekonomiczne fundamenty swojej parafii. To jest po prostu kwintesencja ówczesnego modelu społecznika księdza. Wielewski to był niesamowity pragmatyk.Prowadząca
Czyli wiedział, że sam duchowy rozwój nie wystarczy.Prowadzący
Dokładnie tak. Zdawał sobie sprawę, że w tej rynkowej rzeczywistości sam dobrobyt duchowy nie utrzyma wspólnoty. Jeśli wieś biednieje, rodziny się rozpadają, a ludzie muszą wyjeżdżać za chlebem.Prowadząca
A musimy tu doprecyzować, opierając się na źródłach, że ta konkretna mleczarnia w Łebczu, postawiona jeszcze w 1902 roku, to nie był mały punkt skupu. To było prawdziwe serce ekonomiczne wsi. Przerabiano tam setki litrów mleka.Prowadzący
Zapewniała stabilny dochód bardzo wielu rodzinom.Prowadząca
Czyli ksiądz po prostu pilnował, by ten wiejski silnik gospodarczy kręcił się dalej.Prowadzący
Tak, bo stabilna gospodarka lokalna oznaczała stabilne rodziny. A te rodziny mogły potem posyłać dzieci do szkoły kierownika Tarnowskiego. I te dwa filary, edukacyjno-kulturalny i ten duchowo-ekonomiczny, zazębiały się. Tworzyły odporny system.Prowadząca
No ale ten system, ta odporność, no niestety stała się solą w oku okupanta, kiedy we wrześniu 1939 wybuchła wojna.Prowadzący
Niestety uderzenie było bezlitosne i natychmiastowe.Prowadząca
Kroniki pokazują to przerażająco precyzyjnie. Obaj liderzy zostają błyskawicznie wyeliminowani. Ksiądz Wielewski zostaje aresztowany przez gestapo już w październiku. Tygodnie po wejściu Niemców. Wkrótce zostaje zamordowany w Lasach Piaśnickich.- Z kolei Tarnowski, jako oficer i polski pedagog, ląduje w areszcie w Pucku. Po maltretowaniu i utracie zdrowia ucieka do Generalnego Gubernatorstwa, gdzie w 1940 roku umiera w klasztorze w Niepokalanowie. Obaj zapłacili najwyższą cenę, właściwie na samym początku wojny.
Prowadzący
To pokazuje nam obiektywnie zrekonstruowaną mechanikę terroru okupacyjnego. Uderzenie w Wielewskiego i Tarnowskiego wcale nie było przypadkowe. To była chłodna strategia dekapitacji przywództwa.Prowadząca
Chcieli uciąć głowę, żeby reszta się rozpadła.Prowadzący
Zgadza się. Usuwając architektów tożsamości, okupant liczył na to, że społeczność straci orientację. Stanie się łatwą masą do zarządzania.Prowadząca
Odcięto głowę, ale kiedy zgłębiamy dalsze losy Łebcza, okazuje się, że ten organizm przetrwał. I to zmusza nas do przyjrzenia się tej warstwie leżącej nieco niżej, pod liderami. Kto stanowił te mięśnie, które utrzymały wieś?Prowadzący
Tu wchodzimy w świat rzemieślników.Prowadząca
Absolutnie fascynujący świat. Czytając te wykazy zawodów z dokumentów, miałam wrażenie, że to przypomina model jakiejś samowystarczalnej bazy na Marsie. Nikt ci z zewnątrz nie pomoże. Jak coś zepsujesz, musisz to naprawić tym, co masz.Prowadzący
Taki idealny model zamkniętego obiegu gospodarczego. Przetrwanie zależało od sprawnego sąsiada.Prowadząca
Zobacz, z tych zapisków wynika, że w niewielkiej wsi działały na przykład aż dwa wiatraki. Prowadzili je m.in. Jan Litz i Michał Gawke. Oprócz tego byli mistrzowie kołodziejstwa, Antoni Kubawski i jego syn Brunon, którzy od podstaw budowali wozy i sanie.Prowadzący
Bez nich nie byłoby transportu mleka ani drewna.Prowadząca
No właśnie. A najstarszy zakład stolarski, Józefa Gawke, z zapisków wynika, że potrafili wyprodukować dosłownie wszystko. Od kołowrotków do przędzania wełny aż po trumny. Pełen cykl życia i śmierci w jednym ekosystemie warsztatów.Prowadzący
Tu warto wyciągnąć ze źródeł pojęcie wdowiego grosza, które się mocno przewija.Prowadząca
To co to dokładnie oznaczało w praktyce?Prowadzący
Pamiętasz kościół księdza Wielewskiego. Decyzja o budowie zapadła pod koniec lat dwudziestych. Ta społeczność nie miała przecież gigantycznego budżetu z centrali, ale mieli własną pracę. Mistrz ciesielstwa Jan Riga stawia całą ogromną konstrukcję dachu.- Kowal Jan Obercig wykuwa okucia, a ci stolarze od Gawke robią ołtarz.
Prowadząca
Zaraz, oni pracowali za darmo?Prowadzący
Często za symboliczną opłatę lub ułamek wartości. Traktowali swoją pracę fizyczną jako formę partycypacji w społeczności. Kiedy kowal robi okucia do drzwi kościoła, przestaje być usługodawcą. Staje się jakby akcjonariuszem tej wspólnoty, rozumiesz?Prowadząca
Jasne. Wszyscy są zjednoczeni wokół dzieła.Prowadzący
To budowało niesamowitą lojalność międzysąsiedzką.Prowadząca
Ale kiedy masz już tę, trzymając się mojej analogii, marsjańską bazę pełną sprawnych trybików, zbudowaną własnymi rękami, musisz tego bronić.- I na scenę wkracza Ochotnicza Straż Pożarna. Dokumenty mówią, że w Łebczu formalnie powołano OSP 24 marca 1930 roku.
Prowadzący
Głównymi inicjatorami byli wieloletni sołtys Józef Aremke i Józef Proena.Prowadząca
Zgadza się. W kronikach są przerażające opisy walk z żywiołem, ogromnych pożarów drewnianych stodół. Ale uderzył mnie jeden detal. Z początku nie mieli nawet syreny. Alarmowano ludzi używając wielkiej drewnianej kołatki. Zastanawiam się jednak, czy strażacy w takiej wsi to byli tylko faceci z wiadrami wody, czy kryło się za tym coś więcej?Prowadzący
O, zdecydowanie wykraczali poza lanie wody. Remiza to był odpowiednik takiego, wiesz, miejskiego ratusza i domu kultury w jednym. Wokół OSP budowano dyscyplinę obywatelską. Józef Proena to świetny przykład. Wstąpił jako założyciel i prezesował przez 28 lat.- Aż do swojej śmierci w 1985.
Prowadząca
Niemal trzy dekady na czele. Przecież to gigantyczny wysiłek w tak burzliwych czasach.Prowadzący
Zmienił się ustrój, przeszła wojna, nastał komunizm, a Proena i jego OSP trwali. Straż była instytucją, której ludzie bezwzględnie ufali. Pełnili rolę kręgosłupa, na którym trzymał się cały porządek i bezpieczeństwo wewnętrzne.Prowadząca
I cały ten kręgosłup, ta misternie zbudowana struktura została poddana najcięższej możliwej próbie.- Tu wrócę do tej przerażającej historii, od której zaczęliśmy. Losy tych, którzy po prostu musieli zmierzyć się z powojennymi zgliszczami. Mam przed sobą artykuł wspomnieniowy o Gertrudzie Wilczyńskiej.
Prowadzący
Wybitna i tragiczna postać.Prowadząca
Nauczycielka, rocznik 1919. Wypędzona z domu podczas okupacji. A kiedy w 1945 roku wszyscy świętują koniec wojny, ona zostaje brutalnie wywieziona do sowieckiego łagru Siewirna Jagriwa.Prowadzący
Obóz pracy przymusowej na dalekim wschodzie Rosji.Prowadząca
Dokładnie. Wyrąb lasu, mróz, skrajne niedożywienie, wyniszczenie organizmu. I powiedz mi, jak działa psychika człowieka, który po takim piekle wraca i zamiast, no nie wiem, znienawidzić cały świat, staje z kredą przy tablicy w 1946 roku?Prowadzący
Psychologia nazywa to często radykalnym przekierowaniem wektora uwagi na przyszłość. Dla Wilczyńskiej praca z lokalnymi dziećmi stała się ucieczką przed traumą. Każdego dnia zagłuszała echa łagru budowaniem czegoś nowego. Przejęła kontrolę nad swoim wycinkiem rzeczywistości.Prowadząca
I to ze spektakularnym skutkiem. Pracując z dziećmi, sama studiuje filologię polską. Zostaje dyrektorką. Po wielu latach walki z systemem doprowadza w 1975 roku do otwarcia nowej murowanej szkoły, tak zwanego pomnika tysiąclecia. Kobieta z łagru buduje dla kolejnych pokoleń nowoczesną placówkę edukacyjną.- To jest triumf edukacji nad destrukcją.
Prowadzący
Symbol oporu przeciwko totalitaryzmom, które chciały zrównać ludzi z ziemią. Zdecydowanie.Prowadząca
A skoro o bezlitosnej machinie państwowej mowa. W tych dokumentach natrafiłam na coś bardzo zastanawiającego. To mała, pożółkła legitymacja wydana przez Związek Represjonowanych Żołnierzy Górników. Należała do Alojzego Renusza z Łebcza, ale w związku z samej tej wsi byli też Józef Kustoch, Brunon Bulczak, Klemens Kort czy Leon Lewnał i Leon Lemke.Prowadzący
Bardzo ważny, choć zapomniany rozdział.Prowadząca
Żołnierze Górnicy. Dla mnie brzmi to myląco. Czy to były jakieś, no nie wiem, formacje inżynieryjne w wojsku? O co w tym chodziło?Prowadzący
Nazwa brzmi dumnie, ale kryje eufemizm powojennej władzy komunistycznej. To nie było prestiżowe wojsko inżynieryjne. To były przymusowe bataliony pracy. Władza wcielała tam młodych mężczyzn z rodzin, które uznano za politycznie niepewne.Prowadząca
Na przykład?Prowadzący
Na przykład kogoś, kogo brat działał w AK albo kto miał niewłaściwe pochodzenie. Zamiast służby wojskowej trafiali do katorżniczej pracy pod ziemię, żeby ich fizycznie wykończyć.Prowadząca
O rany.Prowadzący
Kopalnie węgla, kamieniołomy, a nawet najbardziej toksyczne kopalnie rud uranu.Prowadząca
To przerażające. A wiesz, co jeszcze mocno uderza w tej legitymacji Alojzego Renusza? Daty wydania. Ten związek powstał dopiero pod koniec lat 80., a legitymacje pochodzą z lat 1992 i 2003. Ci młodzi chłopacy wykonujący niewolniczą pracę musieli czekać niemal pół wieku, aż państwo w ogóle zauważy ich dramat.Prowadzący
Widzisz, to jest ten rozdźwięk między wielką narracją państwową, która lubi zamiatać niewygodne fakty pod dywan, a pamięcią lokalną.Prowadząca
Która te fakty pieczołowicie przechowała.Prowadzący
Dokładnie tak. Przetrwały w takich domowych szufladach i archiwach lokalnych pasjonatów, z których dzisiaj korzystamy.Prowadząca
Zbliżając się do końca, to nas zmusza do zebrania tych wszystkich niezwykłych wątków. Kiedy patrzymy na panoramę tej kaszubskiej wsi z minionego wieku, widać, że kręgosłupem absolutnie każdej trwałej wspólnoty jest ogromna różnorodność tych ról społecznych, prawda?Prowadzący
Oparta na wzajemnym, bezwzględnym zaufaniu.Prowadząca
Tak. Potrzeba było proboszcza biznesmena, żeby trzymać finanse w mleczarni. Potrzeba było oficera, który odkrył potęgę w lokalnej legendzie, niezłomnej dyrektorki z łagru, chłopaków skazanych na uranowe kopalnie i dziesiątek rzemieślników oraz strażaków, którzy codziennie robili swoje.- Oni wszyscy stworzyli ekosystem nie do zdarcia.
Prowadzący
To piękna lekcja mechaniki społecznej. Prawdziwa siła nie płynie z dekretów z góry. Rodzi się z setek małych, codziennych porozumień między stolarzem a nauczycielem. Z dzielenia się własnymi umiejętnościami, by wspólnie wybudować chociażby dach na kościele.Prowadząca
I to zostawia nas dzisiaj z taką dość prowokującą myślą. Żyjemy w niesamowicie komfortowych czasach. W smartfonach mamy dziesiątki aplikacji, możemy w pięć sekund wezwać specjalistę, zamówić zakupy, wpłacić na dowolną zbiórkę na drugim końcu świata.Prowadzący
Jesteśmy połączeni globalnie jak nigdy.Prowadząca
Ale często paradoksalnie, bardzo oddaleni lokalnie. Biorąc pod uwagę to, czego dowiedzieliśmy się ze źródeł z Łebcza, możemy sobie zadać pytanie. Gdyby nagle ten cały cyfrowy, błyskawiczny świat zgasł, to czy my potrafilibyśmy wskazać z imienia i nazwiska prawdziwych rzemieślników i liderów z naszej własnej klatki schodowej albo ulicy?- Czy mijając tych ludzi rano, wiemy kto potrafiłby, nie wiem, wybudować od nowa dach, zorganizować lokalną samoobronę albo walczyć o szkołę z taką determinacją jak oni? Zastanówmy się nad tym, bo odpowiedź na to jedno pytanie może nam powiedzieć o naszej własnej przyszłości o wiele więcej niż niejeden podręcznik do historii.